kuchnieportal
5 5 58

FELIETON: Drukowane kotlety, czyli o przyszłości kuchni.

Jeszcze do niedawna dało się słyszeć pomysły o tym, że w przyszłości kuchnia, jako miejsce nie będzie potrzebna, ponieważ jedzenie wyciskać się będzie z tubek z wysoce odżywczą papką, na wzór takich, jakie jedzą astronauci.

Nigdy nie chciałem wierzyć tym przepowiedniom i uważam je za wysoce bzdurne. Co prawda kosmiczna technologia wkracza do naszych domów również kuchennymi drzwiami, jednak dotyczy bardziej urządzeń do ich przygotowania, niż samych potraw. Bo cóż to za przyjemność jeść z tubki? Ani to działa na zmysły, ani wygląda. Za to nie można odmówić przyjemnej aparycji wynalazkom wizjonerów kuchennych przyszłości.
Już dziś wiodący producenci sprzętu AGD pokazują technologiczne nowinki, które zastąpią tradycyjne kuchenki, lodówki czy zmywarki. Wystarczy udać się na targi Eurocucina towarzyszące Salone del Mobile w Mediolanie, aby popatrzeć na to co w naszych kuchniach pojawi się za kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat. Najbliższe odbędą się już w dniach 8-13 kwietnia.

Heart of the Home Electrolux
Nowoczesność to unifikacja, zjednoczenie wszystkiego w jednym. Dlatego centralnym i najważniejszym miejscem w kuchni będzie stół. Owszem, i teraz często tak jest, ale stoły przyszłości już nie będą dębowe ani nawet ze sklejki – będą multifunkcjonalnymi dotykowymi panelami. Podobno nie będzie potrzeby używania garnków, wystarczy na przykład na stole „Heart of the Home” pomysłu marki Electrolux narysować okrąg, nacisnąć go tak, aby w plastycznej masie powierzchni blatu powstało wgłębienie, następnie pojawia się rączka, którą można swobodnie obracać, a całość to po prostu wirtualna patelnia. Stół jest jednocześnie jedną wielką płytą indukcyjną, dzięki czemu nie musimy martwić się o źródło ciepła. Ale on nie tylko grzeje – służy również za ekran komputera, w którym można przechowywać tysiące przepisów, porównywać je w przeglądarce internetowej, albo dzielić się nimi na serwisach społecznościowych. Jeśli nie mamy pomysłu, co chcemy przyrządzić na kolację z produktów, które akurat znajdują się w lodówce, to wystarczy ustawić je na blacie, a tan sam dokona analizy i wymyśli idealne danie, a do tego podpowie krok po kroku jak je wykonać.

Heart of the Home Electrolux
Fot. Stół-płyta grzewcza „Heart of the Home”

Jak się zdaje Electrolux przoduje w technologicznych nowinkach. Co roku Electrolux Design Lab ogłasza konkurs na zaprojektowanie urządzenia, które usprawniałoby funkcjonowanie domu w przyszłości. Tematem konkursu w roku 2010 był „The 2nd Space Age”, który polegał na zadaniu stworzenia urządzenia, zabierającego mniej przestrzeni i zużywającego mniej energii niż obecnie używane. Zmagania te wygrał rosyjski student Yurij Dmitriev. Zaprojektował on lodówkę, która całkowicie zmienia nasze pojęcie o sposobach przechowywania żywności. Najprościej mówiąc lodówka przyszłości wygląda jak duży pojemnik o opływowym kształcie, wypełniony zielonym żelem. Zajmuje ona nie tylko bardzo mało miejsca, można ją postawić pionowo, albo w pozycji horyzontalnej, a nawet powiesić pod sufitem, ale również prawie wcale nie używa energii elektrycznej. Ale jak to może działać? Jak trzymać w tym żywność? Nie ma przecież żadnych półek, ani podziałów, nie posiada nawet drzwi! A jednak technologia wydaje się być genialnie prosta. Przede wszystkim nie jest to jakiś zwykły lepki smar, a specjalna kolonia biomechanicznych robotów, która utrzymuje się w miejscu siłą własnego ciśnienia. Nie ma zapachu, nie jest nawet lepka. Wystarczy włożyć produkt do środka i nie musimy się martwić, że owoce pomieszają się nam z sałatka rybną, wszystko pozostanie na swoim miejscu. Dzięki temu, że żel jest plastyczny można ją zapełnić w 90%, przez co sama niewiele zwiększa swoją objętość. Żelowa lodówka to projekt, który ma zostać zrealizowany dopiero w 2050 roku, jednak już teraz pokazuje, w jakim kierunku podąża rozwój technik, które pomogą nam w codziennym życiu. Nanotechnologia będzie odgrywać coraz większą rolę i będzie to prawdziwa rewolucja.

Yurij Dmitriev Bio lodówka
Fot. Bio lodówka, projekt: Yurij Dmitriev  

Jeszcze bardziej niezwykle zapowiada się drukarka 3D, która wprost może „drukować” żywność. Do tego celu używać się będzie odpowiednich „tuszy”, które cząsteczka po cząsteczce ułożą gotowe danie. Co tylko chcemy, wystarczy wpisać odpowiedni program i  mamy tort czekoladowy, nadziewanego indyka, albo miskę sałaty. Brzmi to trochę przerażająco, bo takie nanotechnologiczne układanki mogą sprawić, że już nie będą potrzebne ani pola uprawne, ani hodowle, i w ogóle pojęcie o tradycyjnej produkcji czegokolwiek będzie musiało ulec radykalnej zmianie. Cóż, postępu nie da się powstrzymać. Z drugiej strony taka łatwość stwarzania może rozwiązać problem głodu na świecie, ale to już trochę inna historia.

Wróćmy do naszych kuchni domowych, w których już teraz pojawiają się lodówki z połączeniem wi-fi, które same zamawiają przez Internet to, czego w nich brakuje, albo zintegrowane ze smartfonem kuchenki, dzięki czemu można zdalnie sterować temperaturą ich grzania. W kuchni najważniejszymi doradcami są smak, zdrowie i umiar. Jeśli te ponadczasowe wartości zachowane, będą również w nowoczesnej technologii, to żadna przyszłość nie będzie straszna.
 
Kasper

Dołącz do dyskusji