kuchnieportal
5 5 48

Akcesoria meblowe – podaruj drugie życie meblom

Akcesoria meblowe – podaruj drugie życie meblom

Zdarza się czasem tak, że chcemy odświeżyć wygląd kuchni bądź salonu. Nowe meble są drogie, ponadto nie do końca wiemy, jakie miałyby one być. Wykorzystanie akcesoriów meblowych to dobry sposób na duże zmiany małym kosztem.

Meble nie są wieczne

Przekonują się o tym zwłaszcza rodzice kilkulatków. Zarysowane, pęknięte, z urwaną gałką – tak wyglądają meble poddawane na co dzień sile i sprytowi przedszkolaka. Wymiana mebli pociąga za sobą koszty i na pewien czas dezorganizuje życie. Wbrew pozorom przepakowanie wszystkiego ze starych mebli do nowych nie trwa chwili ani nawet dwóch. Ponadto – nie ma żadnej gwarancji, że nowe meble w dziecinnym pokoju przetrwają więcej niż kilka lat. I druga kwestia – dziecko dorasta i zmienia mu się gust. Zamiast więc kupować nowe meble, lepiej znaleźć sprytny sposób na całkowitą zmianę wyglądu tych starych. Wystarczy jedno popołudnie i zaradni rodzice, by wyczarować całkiem nowy wystrój pokoju.

Nawet jeśli w domu nie ma dzieci, to zdarza się, że meble ulegną uszkodzeniu. Czasem po prostu przestają się nam podobać, nie pasują do nowej koncepcji, albo zwyczajnie pragniemy odmiany. Zmiany nie muszą być kosztowne(tanie akcesoria meblowe można znaleźć np. na Allegro), wystarczy nieduży wydatek i wkład pracy własnej, by cieszyć się całkiem nowym wystrojem wnętrza.

Nowy wygląd starych mebli

Gałki i okleiny meblowe – te dwa elementy to klucz do sukcesu. Zamiast wymieniać meble, wystarczy zmienić ich wygląd za pomocą zewnętrznych dekoracji. Zmiana gałek bądź uchwytów, przy okazji oklejania frontów szaf, szafek, komód czy kredensów to dobry pomysł, bo – po pierwsze – i tak do założenia okleiny uchwyty trzeba zdjąć, po drugie – nowa okleina nie musi kolorystycznie pasować do starych gałek. I chociaż odważne zestawienia są modzie, to warto zachować minimum dobrego smaku i nie łączyć retro-gałki z futurystycznymi frontami. Zamiast spodziewanego efektu gustownej awangardy osiągniemy mierny kicz. Tego rodzaju zmiany warto naprawdę dobrze zaplanować, zrobić próbną wizualizację i dopiero wtedy zabrać się do pracy. Samo zamontowanie okleiny nie jest trudne, wymaga jedynie cierpliwości i precyzji. Jeśli to możliwe, lepiej takie prace wykonywać we dwoje, czasem przyda się do pomocy trzecia i czwarta ręka. Słynne „tu przytrzymaj” nie jest efektem nieporadności czy lenistwa, bierze się z konkretnych potrzeb. Warto zauważyć, że okleiny meblowe są samoprzylepne. W gruncie rzeczy to nic innego jak taka duża naklejka.

Polecamy:

Drobna awaria to nie powód, by kupować nowe meble

Najmniej trwałe elementy mebli to te, które najwięcej pracują. Zawiasy w drzwiczkach szafek, siłowniki w szafkach otwieranych do góry i w barkach, kółka od foteli. Niegdyś takie defekty usuwało się metodami domowymi lub kupowało nowe meble. Dziś nie musimy posuwać się tak daleko. Możemy bez problemu kupić nowy zawias i samodzielnie go zamontować. Jeśli zależy nam na estetyce wnętrza szafki, można kupić komplet zawiasów, wtedy wszystkie będą wyglądały tak samo. Zamontowanie zawiasów nie jest trudne, wymaga dokładności i odpowiedniego narzędzia do wkręcania śrubek. Aby ułatwić sobie ustalenie, gdzie powinien się znaleźć nowy zawias (nie zawsze da się wykorzystać stare otwory) można użyć szablonu do montażu zawiasów.

Kółka od foteli zużywają się w toku normalnej eksploatacji. Z czasem fotel zaczyna jeździć coraz gorzej, szczególnie po dywanie i wykładzinie dywanowej. Tak naprawdę wystarczy jedno źle pracujące kółko, by mieć problem ze swobodnym przemieszczaniem się na fotelu po pokoju. W tym wypadku rozwiązanie jest niezwykle proste – nowy komplet kółek nie jest drogi, ponadto ich wymiana jest bardzo łatwa i bez trudu poradzi sobie z nią nawet osoba bez zdolności technicznych. Dlaczego od razu cały komplet? Bo wymiana jednego kółka może skutkować różnicą w wysokości. Nawet jeśli zabraknie milimetra czy dwóch, będzie to bardzo odczuwalne. Komplet nowych kółek sprawi, że fotel dostanie drugie życie – przesuwanie go, czy jeżdżenie na nim po pokoju będzie tak łatwe, jak wtedy, gdy kupujemy całkiem nowy fotel. Ta niewielka inwestycja zaoszczędzi wydatku na nowy mebel i trochę nerwów – nikt nie lubi blokujących się kółek od fotela.

Powyższe przykłady to tylko niektóre z dostępnych na rynku akcesoriów meblowych. Tak naprawdę kupić możemy wszystko, co akurat wymaga naprawy lub wymiany. Pęknięty drążek w szafie? Nie ma problemu – kupujemy nowy i szafa znów może pełnić swoją funkcję. Szuflada przestaje płynnie się wysuwać? Nowe prowadnice do szuflad zamontujemy sami w kilka minut. Krzesła przestały być miękkie i wygodne? Pianka tapicerska i mebel znowu będzie zachęcał, by na nim usiąść. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Ważne, by nie bać się dokonywać samodzielnych zmian i przeróbek. Dopóki nie zaczniemy, nie dowiemy się, jakie to proste.

27.02.2018

1 komentarz
Daguśka
22 kwietnia 2018, 23:39
0/0

Jak tak teraz patrzę na nasze meble to przyznam, że jestem jednak z siebie dumna ;p U nas w domy nigdy niczego się nie wyrzucało a już tym bardziej mebli czy rzeczy, które mogą przeżywać swoje second live. Wszystko jest kwestią naszego pomysłu na to. Starą komodę w salonie mam jeszcze po prababci i tak naprawdę wystarczyło ją tylko lekko odrestaurować emalią akrylową LuxDecor w odcieniu orzecha laskowego, żeby mogła dalej pełnić swoją rolę. Udało wydobyć się jej naturalne piękno i połysk. Kto wie… może doczeka czasów i moich prawnuków

Dołącz do dyskusji